» Blog » KB#29 Puste miasto
28-03-2012 16:32

KB#29 Puste miasto

W działach: 100 sposobów na apokalipsę, SWePl, Karnawał | Odsłony: 9

KB#29 Puste miasto

Na wstępie chciał bym przeprosić Plane'a oraz Alina – ponowie, jeśli to czytacie, skończcie na zanim zacznę opisywać kampanię, bo w niej właśnie bierzecie udział.

 

Puste miasto 

Przemierzając bezdroża fikcyjnych światów bohaterowie natykaja się na rózne architektonicznie miasta. Wymarłe cmentarzyska wieżowców Klanarchii, gotyckie katedry Monastu, monumentalalne fabryki Molocha czy dyszące parą ruiny Dwemerów. Ba, mozna trafić nawet na tajemnicza stacje kosmiczną, czy to u Indoctrine

http://spolecznosc.polter.pl/Indoctrine-KB29-Architektura-w-RPG-Stacja-Tesseract-b13597

czy w cytadeli Mass Effect.

Każde miasto jest inne, każde czemuś służy i przedstawia jakiś architektoniczny styl, każde było lub jest zamieszkane przez kogoś lub coś.

Do tego przecież służą miasta...

Co jednak jeśli trafią na inne miasto?

Ciągnące się kilometrami gładko obciosane monumenty, pełne w środku bryły oddzielone od siebie pustymi namiastkami ulic.

Nadgryzione zębem czasu, pradawne.

Puste.

Bezcelowe.

Podobne ogromnym klockom porzuconym przez kapryśne dziecko tytanów.

Czy rzeczywiście są puste?

Kto je zbudował?

W jakim celu?

Ale przede wszystkim... po co?

Zabawka starszych bogów? Próba zrozumienia przez nich dziwnych pojawiających się na ziemi tworów pęłnych pędzących wszędzie insektów-ludzi.

Grobowce?

http://ninetongues.polter.pl/,blog.html?13556

Wiezienie?

Rlyeh?

W sumie to nawet nie jest specjalnie ważne. Ważna jest niesamowita sceneria, obce miejsce niepoddające się badaniu.

 

Skąd pomysł 

Pomysł nie jest mój, przynajmniej nie w pełni. Przeczytałem kiedyś o czymś podobnym w jakiejś (groszowej) powieści SF, jednak był to z 15 lat temu, nie jestem w stanie powiedzieć o owej książce wiele więcej.

 

 

 

 

 

Skrót kampanii "Urobor" SWePl – StarWars

Układ U7 posiada sześc naturalnych planet, oraz jedną sztuczną. Nazywają ją Ketu lub też Ixodes. Nie wielka jak na planetę sfera, ewidentnie sztuczna lecz zawieszona na tyle blisko słońca, ze jeszcze żaden statek do niej nie dotarł. Żaden znany. Kolejna tajemnicą układu są właśnie puste miasta. Istnieją na każdej z nich, prawdopodobnie nawet na niezbadanej trzeciej od słońca Core, zmrożonej planety otoczonej pylista atmosferą zatrzymującą każde ciepło. Z orbity przypominające zwyczajne, połączone kilometrami ulic, wyposażone w skwery i parkingi czy lądowiska zbiory budowli, z bliska ujawniając swą martwa naturę. Opustoszałe, pełne w środku naznaczone czasem kamienie. Ich wiek waha się od 3.000 lat, poprzez 2.000 a nawet 1.000 lat. Żadne nie są starsze, czy młodsze, pomijając jakieś stuletnie różnice mogące być wynikiem niedokładności pomiaru. Układ zamieszkany jest od niespełna 800 lat. Poza labiryntami starszych (bo tak nazywane są puste miasta) znaleziono jedynie zgliszcza i spalone resztki będące świadectwem tego ze kiedyś układ był już zamieszkany.

 

Wizje 

Ostatnio Ketu zdaje się budzić wysyłając dziwne formy energii(ciemna strona mocy), wywołując w uzdolnionych na moc strach oraz niepokoje. Słyszą głosy torturowanych i umierających, doznają wizji niszczonych miast i planet. Wzmaga to badania tajemnic układu.

 

Bohaterowie 

Nasi bohaterowie to padavani mistrza Jedi Avana, potężnego Miralukum dowodzącego flota układu. Podczas jednego z przesileń Ketu, mistrz doznaje wizji, najpierw ewakuując swoich uczniów w kapsułach ratunkowych, po czym strzelając do nich. Oczywiście dzięki zaradności młodych kandydatów na Jedi udaje się im przeżyć. Pozostaje jedynie rozwiązać tajemnicę.

 

Mistrz Avan 

Mistrz Jedi, należąc do rasy wyjątkowo wrażliwej na moc doznał wizji wyjątkowo sugestywnej. Zobaczył przyszłość, w której młodzi Jedi uruchamiają na nowo Ketu, sprowadzając na układ i wszystko co w nim żyje zagładę. Zdaje sobie sprawę iż tak naprawdę sztuczna planeta żywi się mroczna energią, rośnąc w siłę z każdym umierającym człowiekiem. Będąc weteranem wojen mandaloriańskich, wie że jakakolwiek powszechna mobilizacja czy panika nie tylko ściągnie głodne łupu bandy, ale również walki, przyspieszające nadejście zagłady. Zaprzestaje więc wszelkich starć  floty, w sekrecie ewakuując mieszkańców oraz polując na wszystkich wrażliwych na moc, którzy według jego wizji sprowadzą zagładę.

 

Archeolodzy 

Archeolodzy tymczasem dochodzą do wniosku, iż Ketu jest jakaś formą broni, która budzi się co mniej więcej tysiąc lat, niszcząc całe życie w układzie Prawdopodobnie labirynty starszych to sztuczne cele. Makiety miast budowane przez cywilizacje mające nadzieje że część siły Ketu zostanie wyładowane właśnie na nich, zamiast na ludziach.

 

Bohaterowie 

Padavani natomiast wpadają w wir wydarzeń, zmierzający powoli do dotarcia na samego Ketu. Niewykluczone że część z nich zwodzonych przez strach o bliskich i potęgę mrocznej strony doznaje wizji (Fear leads to anger; anger leads to hate; hate leads to suffering ) jakoby jedynie przejęcie piekielnej sztucznej planety może uchronić układ przed zagładą. Jedynie największa moc może powstrzymać samą siebie.

 

Prawda 

Prawda jest oczywiście zupełnie rożna od wyobrażeń każdej stron. Pradawna machineria przepełniona mroczną mocą jaką jest Ketu rzeczywiście aktywuje się co jakieś 1000 lat sprowadzając na układ zagładę, lecz nie wygląda to tak jak wszyscy sobie wyobrażają. To jedynie naczynie na moc, zsyłający koszmary tron pozwalający czerpać siłe ze śmierci. Nie potrafi sam jej sprowadzić. Czeka i nawołuje swojego czempiona, ostatecznie karmiąc go i wzbudzając w nim mordercze instynkty. Jeśli osiądzie na tronie Ketu, sprowadza na układ wojnę tak długo, jak jakakolwiek żyjącą istota będzie przemierzać powierzchnie planet. Puste miasta to żadna przed nim obrona.

Od swojego powstania do dziś, zawsze udawało mu się skusić potężną mocą, lecz słabą duchem istotę. Jednak nie może podtrzymywać przy życiu starego czempiona wiecznie. Wreszcie należy wymienić władcę nim ten ostatecznie rozsypie się w proch, inaczej planeta pęknie od nagromadzonej w niej mrocznej energii. Pozostaje tylko pytanie, czy młodzi Jedi będą wystarczająco silni by pamiętać o kodeksie Jedi, i zamiast walczyć ze śmiercią, zaakceptować ją? Tym razem zwycięstwo osiągnąć można jedynie poprzez zaniechanie.

 

There is no emotion, there is peace.

There is no ignorance, there is knowledge.

There is no passion, there is serenity.

There is no death, there is the Force.

 

Obrazek stąd http://blackmoormystara.blogspot.com/2010_01_01_archive.html

Komentarze


Nuriel
   
Ocena:
+1
Fajne, podoba mi się. Gigantyczne puste miasta - luźne skojarzenia z dukajową "Córką łupieżcy" jak najbardziej przypadkowe? ;)
28-03-2012 17:30
Aesandill
   
Ocena:
0
@ Nuriel
Akurat tak, mimo że Dukaj to jeden z dwóch moich ulubionych pisarzy(Z za "inne" oraz "Lód"), "córkę" dostałem dopiero na te święta i wstyd przyznać jeszcze nie przeczytałem :D
28-03-2012 17:32
Nuriel
   
Ocena:
+1
Warto, nie jest to może poziom Dukaja z Innych pieśni czy Linii oporu, ale i tak nowelka zdecydowanie godna przeczytania :)

Z tym, że porównanie Miasta z dukajowej mini-powieści do Twojego Ketu to raczej baaardzo luźna impresja niż jakaś rzeczywista zbieżność pomysłów :)
28-03-2012 18:10
Aravial Nalambar
   
Ocena:
0
Takze skojarzyło mi sie z "Córką Łupiezcy" :). Tam takze są puste miasta. Choć nie tyle sa bezsensowne, co niezrozumiałe.
29-03-2012 00:10
de99ial
   
Ocena:
+2
Mass Effecta lub Efekt Masy. Spolszczaj oba słowa lub żadnego.

A miasta to nic innego jak Metropolis przebijające się przez Iluzję.
29-03-2012 09:59
Malaggar
   
Ocena:
0
Ew. Efekta Masy ;)
29-03-2012 10:01
Aesandill
   
Ocena:
0
@ de99ial
samo się spolszczyło, i zostawiłem to specjalnie dla jakiejś czepialskiej tyldy, a tu cholera takie zaskoczenie.

@ Mal
Końcówków nie znasz
29-03-2012 10:20
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Tudzież "masowego efektu".
29-03-2012 10:28
Aesandill
    Hmmmmmmmmmmmmmm
Ocena:
0
Jak zaczniecie mi tak masowo spamować komenty to będę zmuszony zmienić.
29-03-2012 10:30
de99ial
   
Ocena:
0
Efektu Masy, ew. Masowego Efektu :D

Masowe komenty wywołają Efekt Masy. Efektowną Masę zaś budują "kult(ur)yści" :D A jesli Masa będzie zbyt Efektowna przygniecie Aesa i będzie musiał się pod nią ugiąć :D

Na pewno zaskakującym masowym efektem jest dla EA masowe zwracanie produktu do sklepów :D

A na serio - miasto to Metropolis. Moloch to Miasto Maszyn, dzielnica Metropolis, które przebiło się przez Iluzję. Bo jak powszechnie wiadomo apokalipsy czy nuklearnego ataku nie było - po prostu załamała się Iluzja (stąd okres jak w filmach Lyncha "nie wiadomo o co chodzi ale klimat spoko") ale Archonci desperackimi staraniami odbudowali jej fragmenty - i to są Zasrane Stany. Niestety nie jest kompletna, więc wymyślono teorię opisującą stan faktyczny.

Moloch to ściema, a jego maszyny to nic innego jak bestie swobodnie dostające się do naszego świata z Metropolis.
29-03-2012 15:13
Aesandill
    Kult
Ocena:
0
@ de99ial
To wszystko wyjaśnia.... ;D
29-03-2012 15:17
de99ial
   
Ocena:
+1
I naprawia błędy logiczne uniwersum NS :D
29-03-2012 15:23

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.