» Blog » Wiedza, magia i wampiryzm.
19-07-2012 11:06

Wiedza, magia i wampiryzm.

W działach: Na szczęście krótko, subiektywnie, felieton, wiedza | Odsłony: 28

Wiedza, magia i wampiryzm.

Wyobraźmy sobie sytuacje, gdzieś w odosobnionej wiosce zaczyna się ciąg niewyjaśnionych zdarzeń. Jeden po drugim ludzie tracą zmysły, stając się pobudzonymi, zarówno jeśli chodzi o seksualność jak i agresje stworami. Unikają światła, nie przekraczają wody. Ugryziona przez nich osoba po pewnym czasie staje się podobna im, mało tego, nocą, w okolicy coraz częściej widać zwierzęta które bez strachu i dziwną premedytacją podchodzą do ludzi. Wilki, psy, szczury, nietoperze. Kto zostanie przez nie pogryziony, również podlega zarazie. Biedne ofiary szaleją, mają wizje, walczą ze swoją nową dziwną bezbożna naturą.

 

Oczywiście,to typowe objawy epidemii wścieklizny.

 

Biedni nasi przodkowie! Nie byli by tego świadomi. Znali by te objawy jako wampiryzm, co przecież jest ewidentnym błędem. Ale właściwie dlaczego błędem? Jaka jest różnica pomiędzy postrzeganiem tej samej epidemii, z tymi samymi objawami, rodzajami nosicieli i podobnymi metodami unikania? Oczywiście, przy wampiryzmie istnieje niebezpieczeństwo ze zamiast służb sanitarnych wezwany zostanie jakiś kleryk, który jednak nie okaże się oczytanym wolnomyślicielem tylko zdziwaczałym fanatykiem który przyniesie więcej szkód niż pożytku.

 

Ludzie nocą staną się ostrożni, zamkną drzwi i okna. Będą pilnować dzieci. Poinformują sąsiadów. Będą unikać i zabijać zarażonych (i tak chorobą śmiertelna w 100%). Przekażą wieść dalej, tak ze kolejna wioska z zasady zabije i spali dziwnie zachowującego się, zarażonego kundla(lub biednego włóczykija).

 

Ta sama choroba, inne nazewnictwo, te same metody radzenia sobie. Nawet jeśli pod błędną przykrywką klątw i magii.

 

Dlaczego o tym pisze?

W związku(po części w opozycji) z ostatnim wpisem zgizaka, w związku z przydatnością owego mechanizmu w wykorzystaniu w RPG. Mam w swoimi autorskim świecie kapłanów, którzy wyjątkowo splugawione miejsca są w stanie oczyścić sprowadzając do nich jeden z świętych artefaktów swojego boga. Kapłani czczą boga zniszczenia, a święte teksty pokazują jak uruchomić artefakt. To że artefakt ten działa jak bomba atomowa, nic nie zmienia. Ponownie jest to po prostu inne nazewnictwo na to samo. Czy to rytuał umycia rąk, nie spożywania mięsa drapieżców i wszystkożerców(bardzo zapasożycone) czy odpoczynek w jeden dzień tygodnia nie ma znaczenia sama nazwa i otoczka. Stoi za tym głębsza, sprawdzona praktyką logika.

 

Dobrze, tylko jaki ma być cel wykorzystania tego w RPGu?

Mg wie o czymś, o czym nie wiedza gracze, za pewnymi magicznymi rytuałami, plotkami, bajkami czy zwyczajami stoi(może stać) twarda logika, no i?

Jaki z tego pożytek na sesji?

Wewnętrzna spójność.

Jako Mg, kontrując świat w oparciu o twarde podstawy, masz większą pewność że wszystko będzie wewnętrznie spójne. Nawet jeśli tylko mg zdaje sobie sprawę, ze za straszną zarazą stoi broń biologiczna, to nadal wie jak się rozprzestrzenia, ma jakieś ramy które powstrzymują go przed wpychaniem wszystkiego w szyny swojego pomysłu. Coś ogranicza, coś daje nowe możliwości. (Nie będę tu udowadniał jak konkretne ramy wzbogacają wyobraźnie, nie o tym ta notka.). Czy Gracze mają tym wiedzieć, i czy się domyślą?

To już drugorzędna sprawa. Chodzi o mechanizm pozwalający MG wsiąść swoje pomysły w kierat, a światu dodać logiki. Z reszta, z doświadczenia mogę powiedzieć ze Gracze w takiej pseudomagii doskonale się odnajdują, w końcu przecież mamy ją wokoło siebie na co dzień.

 

EDIT: ( Drodzy czytelnicy, prosze czytajcie wszystko, zamiast zacietrzewiać sie że jest pokazana wizja inna od waszego stylu. Jak doczytacie, zobaczycie ze nie jest tutaj napiasne że wasz styl jest zły, trochę tolerancji. Jeśli mnie choć trochę znacie, zobaczycie że nie jest to mój jedyny styl. )

 

Aha, zdaje sobie sprawę że są rytuały które poza spajaniem społeczności nie przynoszą żadnego pożytku. Jednak podane wyżej przykłady są celowo wyjaskrawione, aby pokazać mechanizm. Zdaje sobie tez sprawę że są ludzie którzy pragną w RPG takiej zwyczajnej nielogicznej magii, ich sprawa, ich kostki, miłej gry życzę. Nie walczę z wami, sam lubię czasem tak pograć.

 

Obrazek autorstwa SteveArgyle 

Komentarze


Nuriel
   
Ocena:
+5
Wewnętrzna spójność.

Która daje co właściwie? Satysfakcję Misia Gry, że u niego zjawiska nadprzyrodzone mają CEL?

Dlaczego za magicznymi zjawiskami, przedmiotami itd. nie może stać najniezwyklejsza w świecie, niewyjaśnialna, magiczna magia?
19-07-2012 12:08
Aesandill
   
Ocena:
+8
@ Nuriel

Satysfakcje.
Logikę postępowania.
Stworzenie ograniczeń i ram.

Większość masz Nurielu w tekście.


Przykład:

Jęsli wiem ze "gniew boga" to starożytna walizkowa bomba atomowa, to wiem jakie są ograniczenia użycia, wiem jaki efekt wywołuje, jak można ja powstrzymać. Nie pojawi się nagle ręczny deziintegrator.
Gracze czuja że świat jest spójny, że jest w nim logika. Jak nawet czasami nie do końca jasna, to jednak ma jakieś prawa.

Nie będą jęczeli "dlaczego jak Bhall jest taki potężny, to nie może spuścić swojego gniewu z daleka" tylko pomyślą o tym artefakcie. O tym ze sekciaże mogą go wykraść i uzyc niegodnie...

Ot, ramy.
Przyczynowo - skutkowość.
a ja to lubie.
Nie muszę konstruować "zasad magii". One są. Tak jak w dzisiejszym świecie.

Gracze z profesjami "magiczno-duchowymi" nie opierają się na jakiś sztucznych zasadach, których nie da się rozwinąć na logikę bo żadnej logiki w nich nie ma. Opierają się na zasadach prawdziwych, co z tego że lekko wykręconych przez efekt placebo i ( inną (auto)sugestie.

Tak jak wojownicy mogą wykonać logiczną wymyślona akcje, tak i duchowny może posłużyć się logiką by stworzyć akcje niekoniecznie opisaną w podręczniku.

----

Czy może stać niewyjaśniona magia. Może. Kto co lubi. Patrz akapit w notce na szaro zaznaczony.
Patrz moje scenariusze na Quentina.
Nie jestem faszystą RPGowym, daje tylko pomysł który jest moim zdaniem fajny, i często fajnie działa na sesjach. Ale to nie ejst jedyny słuszny styl grania, a nawet nie jedyny mój styl grania.
19-07-2012 12:16
Aesandill
   
Ocena:
0
dodałem na czerwono edytę.
19-07-2012 12:36
Got
   
Ocena:
+2
Mógłbyś coś więcej napisać na temat tych kapłanów z twojej autorki? Bardzo ciekawy motyw z wysadzaniem spaczonych miejsc.


Anyway spostrzeżenie trafne i jak tak myślę to bardzo słuszne. Do tego to fajny twist: " ha! ha! Hrabia to nie wampir! Tylko chory na wściekliznę chłopak z kompleksami! A Wy go zabiliście bezduszne potwory! Każdy zgarnie po k10 obłędu"

;)

19-07-2012 13:31
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Edyta na czerwono nie powstrzyma trolli spod znaku "magia vs technika" :)

Fajna notka. W pełni popieram.
19-07-2012 13:44
Aesandill
   
Ocena:
+2
@ Got
Generalnie to system postapokaliptyczny, który udaje fantaziaka.
religie sa absolutnie podstawowe, na takich powtarzających sie wszędzie archetypach.

Bóg piorunów, zniszczenia, władca.
Bogini dziewica, nadziei, piękna, pasji, wojen.
Bóg śmierć.
Bogini matka - życie.

Generalnie kapłani Bhaelana (władcy) dysponują resztkami dawnych technologi, które uważaja za święte. Reaktory sa pewnego rodzaju kaplicami, bomby atamowe relikwiami a satelity głosami aniołów.
Zdają sobie sprawę że to po części technologia, ale czczą uniwersalną idee.
Technologia jest jednak zdradliwa, psuje sie powoli, a kult ma się coraz gorzej. Ponadto środki ostateczne, jak broń masowej zagłady też sie kończą, a nowe ekspansywne prymitywne religie coraz bardziej napierają.
Tak w skrócie.

Generalnie chciałem to nawet wydać, ale pojawiła sie Klanarchia, która jest pod wieloma elementami podobna.
19-07-2012 13:59
nerv0
   
Ocena:
+3
Lubię logiczną magię. Chciałbym zobaczyć jakiś system gdzie magia może być traktowana jako pewna forma energii (jak energia kinetyczna, potencjalna, itp.), którą niektórzy ludzie są w stanie manipulować, tworząc z jej pomocą niecodzienne efekty. Oczywiście w całej swej istocie magia dalej byłaby magią, ale logiczną, policzalną, matematyczną. Bystry mag przed rzuceniem skomplikowanego zaklęcia mógłby posiłkując się odpowiednimi wzorami matematycznymi i wartościami fizycznymi określić zasięg, moc, skuteczność oraz efekt rzucanego zaklęcia. Dzięki takim zabiegom magia mogłaby zostać wykorzystywana do dokonywania przełomów naukowych (manipulacja DNA, destylacja antymaterii, próby udowodnienia istnienia Bozonu Higgsa). Oraz w zbrodni (śmierć od rozpędzonej igły wystrzelonej z odległości 2km niczym pocisk z karabinu snajperskiego, który po trafieniu w cel zostaje magicznie zaprogramowany na natychmiastowy rozkład, przyspieszona atrofia komórek i śmierć w wyniku ciężkiej niewydolności wielonarządowej). Z drugiej zaś strony mag detektyw, który dzięki analizie spektrum promieniowania pozostałego po rzuconym zaklęciu jest w stanie określić jego rodzaj.
19-07-2012 13:59
Krzyś
   
Ocena:
+1
Nie wiem na ile dobrze zrozumiałem o co biega:
Jeśli chodzi o to, by wspomóc swoje prowadzenie, spójność i logikę świata przez analogię rzeczy/zjawisk (nazwijmy je tak ogólnie) nadprzyrodzonych czy magicznych do rzeczy znanych nam z 'codzienności', to OK. Jestem za, nawet mi się to podoba, MG nie gubi się wtedy w nielogicznościach i przekłamaniach.
(choć przyznaję, często chcę by moja magia, moc itp. robiła coś, czego nie da się osiągnąć normalnie, bo magia dla mnie z założenia jest nieogarnioną siłą ponad ludzkie pojmowanie, wtedy takie odniesienia nie będą pomocne)

Ale jeśli chodzi o to by za magią kryły się tak na prawdę jakieś sztuczki, za świętymi artefaktami jakieś technologiczne urządzenia, za potworami ludzkie strachy to... no, to taka konwencja jest, ale nie zawsze mi pasuje, a wręcz zwykle jej nie lubię. Bo to takie kłamstewka są, no, a ludzie to szczerzy powinni być ;)

EDYT:
A to mi tak mówcie panie, że o fantastycznym postapo mówimy.

@nerv0
Poczytaj sobie "Ani słowa prawdy" Jacka Piekary, o Arivaldzie z Wybrzeża. Raz, że fajna polska fantastyka, dwa, magia tam jest właśnie tak śmiesznie opisana, spodobała by Ci się. Co prawda jest przedstawiona mniej matematycznie, a bardziej informatycznie.
(choć sama magia nie gra tam 'głównej' roli)
19-07-2012 14:19
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
nerv, to zajrzyj do Optimum na WTSie. :)

magia ogiczna jest fajna.
a to co opisujesz, Aes brzmi dla mnie jak Upadek:Kroniki Dnia Ósmego :)
u mnie bóg piorunów zwie się Opel :)
19-07-2012 14:21
Aesandill
   
Ocena:
+1
@ Khorn
Chodzi i o oto i oto.
Proponuje to co Ci się podoba, jak przykład dając to Ci się nie podoba jako konwencja.
Fakt, wpis troszkę nie jasny, bo to luźno rzucona idea.

A o postapo fantazy jest przy okazji.

@ zigi
Nie znam kronik(widać muszę poznać), u mnie sie nazywa to "zgliszcza", i jest moją autorką :D
19-07-2012 14:27
nerv0
   
Ocena:
+1
@zig

Zerknąłem do Optimum. Na starcie zraziła mnie jedna rzecz - "magia całkowicie zastąpiła technikę". Ja chcę maga z karabinem snajperskim z lunetą na podczerwień oraz laptopem, na którym wyświetli mu się obraz satelitarny potencjalnie niebezpiecznego terenu. Chcę by miał on pod ręką eliksir, który pozwoli mu spowolnić odruchy ciała i metabolizm tak aby mógł dokładnie przycelować z odległości 2 kilometrów i trafić w cel wielkości paczki zapałek. Chcę wreszcie by w razie bezpośredniej konfrontacji był w stanie wyciągnąć z rękawa cały wachlarz rozmaitych zaklęć, od kul ognistych zaczynając, na slow motion kończąc. A jeśli to nie zadziała wyciągnie granat dymny i sajonara. Takiego maga chciałbym zobaczyć.
19-07-2012 14:35
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Nerv, poczytaj do końca :) plus wejdz na profil Araviala na blogach i popatrz na jego wpisy :)

Aes: Kroniki to moja autorka, pisalem o niej kilka razy, nawet polecałeś :)
19-07-2012 14:53
Aesandill
   
Ocena:
0
@ zigazk
A to! Zapomniałem nazwy :D. Wybacz
19-07-2012 15:13
Malaggar
   
Ocena:
+1
Polecam za postulat wewnętrznej spójności.
19-07-2012 15:24
Salantor
    nerv0
Ocena:
+3
Sprawdź sobie Maga:Wstąpienie. System jest na tyle elastyczny i rozbudowany, że jest spora szansa na spełnienie Twoich wymagań.
19-07-2012 15:36
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nerv, dla mnie swiat gdzie mag używa snajperki może byc ciekawy - ale jeśli dzieje sie tak dlatego, że jego "magiczny pocisk" się nie nadaje.
Natomiast czary duplikujące technologię (np Widzenie w ciemności -> Noktowizor, Niewidzialnośc -> Płaszcz mimetyczny) w świecie, gdzie taka technologia istnieje są wujowe. Tudzież technologia, która duplikuje czary (po cholerę wymyslac noktowizor, skoro jest "widzenie w ciemności", albo jeszcze lepiej - amulet?).
Mag o którym piszesz może wszystko to zrobic albo magią, albo technologią. Może sobie opętac sokoła, żeby miec pogląd na sytuację na ziemi (satelita). Snajperka z lunetą? "Magiczny pocisk" i Sokoli Wzrok (może pożyczony od tego sokoła satelitarnego?) - zamiast granatu dymnego z pewnością znajdzie jakiś czar.
I w drugą stronę - satelita + laptop, snajperka, lunetka, środki uspokajające :) pistolet plazmowy, dopalacz neuralny, granat dymny.
20-07-2012 08:56
Planetourist
   
Ocena:
0
Taka myśl mnie teraz naszła: magia ma jedną przewagę nad techniką. Ta druga nic sobie nie robi z ludzi.

Może istnieć czar, który zabija tylko wyznawców określonego boga albo tylko tych, którzy czują się winni. Może istnieć klejnot, który zależnie od nastroju noszącego wspiera lotność jego umysłu, jego elokwencję lub siłę. Może istnieć prawo stanowiące, że łzy prawdziwej miłości przywracają życie tym, którzy zmarli bohaterską śmiercią.

Jasne, wszystko poza ostatnim (a może nie?) można osiągnąć w SF badaniem aktywności neuronalnej, ale to wtedy jednak nie jest to samo - można się przed tym ekranować, oszukać to odpowiednimi narkotykami itp. A mi chodzi o bezpośrednią, nie dającą się naukowo manipulować konwersję ludzkich pragnień, emocji i marzeń na prawa fizyki - to domena magii. Domena strasznie eskapistyczna, ale jednocześnie ciekawa i mogąca stanowić ramę świetnej opowieści. Zwłaszcza, gdy okazuje się, że większy i bardziej "ludzki" wpływ ludzi na świat nie wychodzi na dobre ani im, ani światowi...
20-07-2012 09:28
Malaggar
   
Ocena:
+1
Gdyby mi na sesji ktoś zafundował tekst o tym, że łzy prawdziwej miłości przywracają życie tym, którzy padli jak bohaterzy to bym sam padł. Niebohatersko, bo ze śmiechu.
20-07-2012 10:07
Wiron
   
Ocena:
+4
zigzak wczoraj:
Edyta na czerwono nie powstrzyma trolli spod znaku "magia vs technika" :)

zigzak dzisiaj:
czary duplikujące technologię gdzie taka technologia istnieje są wujowe.

Ale to pewnie efekt Masowej Histerii...
20-07-2012 11:04
zegarmistrz
   
Ocena:
+3
No przecież grzecznie ostrzegał, że czerwony kolor mu niestraszny.
20-07-2012 11:08

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.