» Blog » Poza finałem Q.2012, pierwsze wrażenia. Część pierwsza (1-4).
25-07-2012 23:14

Poza finałem Q.2012, pierwsze wrażenia. Część pierwsza (1-4).

W działach: Na szczęście krótko, subiektywnie, felieton, Quentin, Recenzję | Odsłony: 5

4 z 9 scenariuszy które nie weszły do finału, a które udało mi się jakoś przetrawić dzisiejszego wieczora.

 

Wszystkie scenariusze znajdziecie tutaj:  http://kwentin.vot.pl/?page_id=1375

 

Niezgłębiony 

Dungeons and Dragons

Piotr Łapcik

Fabuła

Grupa magów (no prawie) schodzi po pradawny artefakt. Scenariusz to częściowo dungeon crawler w którym najważniejszą rolę grają wątki osobiste postaci i wynikające z nich konflikty.

 

Moja opinia

Ekipa potężnych magów silnych wątkach osobistych w dungeon crawlerze... hym... ciężko posądzać mnie o niechęć takiemu rozwiązaniu. Jednak w tym przypadku wszystko rozbija się o ścianę słów. Historie postaci zawierają się w kilku stronach każda(nie przesadzam) choć treści jest w nich na trzy słowa klucze, wszystko jest zdecydowanie przegadane. Przeczytałem, nie ogarnąłem moim skromnym umysłem. Po ostrym cięciu brzytwą Ockhama myślę że znajdzie się tam spory potencjał (ale nie wiem tego na pewno).

Niestety, tytuł ironicznie się sprawdza.

 

Bohaterowie srebrnego ekranu 

ICONS

Jan „Wędrowycz” Jęcz

Fabuła

Wrobieni w zabójstwo superbohaterowie/aktorzy trafiają za kratki, po nagłym uwolnieniu muszą skonfrontować się z przeszłoscią.

 

Moja opinia

Proste śledztwo z superbohaterami w rolach (g)łownych. Niestety dość liniowe, choć ma prawo zagwarantować udaną sesje, troszkę irytować może brak istotnych wyborów. Brak też tu czegoś co mogło by sprawić ze zapałam chęcią by to prowadzić. Na plus łatwość z jaką się to czyta, i obrazki. Niestety, w porównaniu z innym tegorocznym scenariuszem o superbohaterach, wypad gorzej.

 

Incydent w Golemwitz 

Wolsung

Poskart Piotr

Fabuła

Damy i Dżentelmeni dostają w spadku fabrykę wraz z potencjalnym buntem i masą kłopotów. Do tego wolsungowo pulpowy miks w postaci zjawisk nadprzyrodzonych i oszalałych maszyn.

 

Moja opinia

Przyzwoity scenariusz niezwykle podobny w założeniach(poza oczywiście główną zaletą MW – czyli doskonałym wprowadzeniem w setting W.) do Planeowego. Nie najgorzej spisany, z fajnymi motywami jak operowanie pogodą. Są tu zachaczki fabularne, są niezłe obrazki, tekst spisany jest przyjemnie. Dziwne lecz to już trzeci scenariusz który zdaje się być bratem bliźniakiem jakiegoś finałowego, na razie to najmocniejszy z nich. Nie obyło się bez zgrzytów, ale raczej są niewielkie. Myślę że warto porównać jego mocne i słabe strony z Machiną wojenną.

 

Mass Effect RPG

 autorski

Kamil Sobierajski

Fabuła

Bohaterowie wcielają się w funkcjonariuszy organizacji walczące z wpływami żniwiarzy w świecie Efektu Masy. Kampania głownie bojowa.

 

Moja opinia

Jeśli ktoś czuje niedosyt po ukończeniu action cRpga o tym samym tytule i ma ochotę na bardzo podobną grę fabularną, to bardzo dobra propozycja dla niego. Na plus ogrom pracy i wierność ciekawszym elementom ME, na minus ogromna ilość tekstu(i wodolejstwo). Dodatkowo za plus/minus uznać można autorską mechanikę. Ja wolał bym zobaczyć w tym miejscu nakładką na jakąś gotową mechanikę, ale to kwestia gustu. Przygoda może wypalić, jednak nie wiem czy znajdzie wielu chętnych aby ja zglebić. Myśle że padnie ofiarą TL;Dr. 

Komentarze


Kamulec
   
Ocena:
+2
Polecam Niezgłębionego. Wstęp jest bardzo dobry. Podoba mi się otwarta konstrukcja scenariusza. Interpunkcja na 7 w skali szkolnej.

Sam się sobie dziwię, że na znalezienie błędu w mechanice potrzebowałem niemal 30 sekund. To pewnie przez ten oryginalny układ tekstu.

@SamWieszKto
Dziękuję za polecenie Niezgłębionego.
25-07-2012 23:20
Aesandill
   
Ocena:
+1
@ Kamulec
Nie rozumiem o czym piszesz, ale po takiej ilości tekstu sam się sobie nie dziwie.
Masz plusika
25-07-2012 23:23
Kamulec
   
Ocena:
+1
Wodniści 1.5
25-07-2012 23:26
Malaggar
   
Ocena:
+2
Dodatkowo za plus/minus uznać można autorski setting. Ja wolał bym zobaczyć w tym miejscu nakładką na jakąś gotową mechanikę, ale to kwestia gustu
Chyba raczej autorska mechanika. Trudno mówić o autorskości settingu wziętego z gry.
25-07-2012 23:26
Kamulec
   
Ocena:
+1
A co, ten świat nie ma autora?
25-07-2012 23:28
Aesandill
   
Ocena:
0
@ mal
Mój błąd, Poprawiam. Dzięki.
Pomrocznośc jasna
25-07-2012 23:28
Malaggar
   
Ocena:
+4
@Kamulec: Jest cudownym dzieckiem dwóch pedałów. Jak Szurkowski.
25-07-2012 23:32
Kamulec
   
Ocena:
0
@Malaggar
Ja sportowców znam tylko z Wikipedią.
25-07-2012 23:34
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Czy ktos juz policzył ile dungeon-crawlów bylow tegorocznym Quentinie?
Walic to, w przyszlym roku napiszę scenariusz na Quentina - do Descenta :P
25-07-2012 23:39
Planetourist
   
Ocena:
+1
To ja może jeszcze dodam, że Długa Droga to Wolności też mocno kojarzy się z Machiną - konkretnie z drugą sesją, wątkiem Jej i ven Zauberfausta. To się robi coraz dziwniejsze.
25-07-2012 23:40
Aesandill
   
Ocena:
+1
@ zigzak
Moja Tożsamość chyba słabo przypadnie do gustu tradycyjnym DCowcom.
Ale ja się nie znam.

@ Plane
coincidence?
25-07-2012 23:44
Planetourist
   
Ocena:
+1
Nie, po prostu ciężka praca ;) Starałem się, by MW naprawdę pokazała graczom całą różnorodność Wolsunga i skoro inne scenariusze są o tym, o czym u mnie poszczególne wątki, to chyba znaczy, że nieźle mi się udało.
25-07-2012 23:49
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Aes, Plane - a jak one się mają do La Revolution mojego zeszlorocznego zwycięskiego Przyjaciela? Moze to zwykle copycaty zeszlorocznego?
26-07-2012 00:01
Aesandill
   
Ocena:
+3
@ Przyjacielu
No Tożsamość trochę podobna stylem (podłe xseroboystwo!) , i watek fabryki z nieludzko traktowanymi (w MW nawet przetworzonymi :) ) pracownikami taki jakby steampunkowy też się przydarza w dwóch wolsungach ;)
26-07-2012 00:07
Planetourist
   
Ocena:
+3
Nie wiem, jak z Incydentem, ale Machina Wojenna jest podobna do La Revolution i... w ogóle nią nie inspirowana. Już bardziej wzorowałem się na Testamencie Theodora Sixta, ale potem Jade usłyszała ode mnie plan przygody, skojarzyła ją z LaRev i to wydało mi się tak oczywiste, że aż wspomniałem o "podświadomej inspiracji" w przedmowie do MW :D
26-07-2012 00:08
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
podłe xerobojstwo :)
26-07-2012 00:18
Tyldodymomen
   
Ocena:
+3
"Niezgłębiony";d
Autor postanowił być oryginalny i zamiast drowów wrzucił inne humanoidy, które i tak powinny zachowywać sie jak pobratymcy elfana z panterą. Ze trzy sceny wciśnięte tylko po to aby puścić muzykę/pokazać Kool BNa. A już sam głowny pryz jest trochę jak artefakt z sewedży- dużo fluffu, mało buffu.
Przygoda jest jak zupa jarzynowa- niby jest wszystko co dobre po trochu, ale sam smak trochę mdły.

edit:i najważniejsze. Mechanika d&d ciąży temu scenariuszowi. Gracze dostają potężne postaci z których możliwości nie bardzo mogą skorzystać, ( w imię dynamiki rozgrywki). Sugerowałbym przepisać całość pod inną mechanikę, np lady blackbird.Byłoby wtedy brawurowo i grywalnie.
26-07-2012 01:12
Scobin
   
Ocena:
0
Wrzuciłem informację o notce na quentinowe FB. :-)
26-07-2012 01:23
Kamulec
   
Ocena:
0
@Tyldodymomen
"Byłoby wtedy brawurowo i grywalnie."
Sarkazm?
26-07-2012 02:08
Aesandill
   
Ocena:
0
@ T-m
Obawiam się że pojedynczą karta postaci N. jest dłuższa niż cale Lady Blackbird więc jesli to coś w rodzaju sarkazmu to nie wiem do czego strzelasz.
26-07-2012 08:59

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.