» Blog » Klasyka!
10-08-2012 10:44

Klasyka!

W działach: felieton, IMHO, brzytwa Ockhama | Odsłony: 2

Klasyka!

Uwielbiam klasykę.

 

Stare dobre książki.

 

 

Czytając Dracule B.Stokera mam szanse obcować z niemal doskonałym przykładem pisarskiego kunsztu, pięknym językiem, doskonale dawkowanym napięciem i wysyconą delikatnym erotyzmem fabułą. Czytając H.P.Lovecrafta mimo faktu że autor raczy mnie ogromna dawką grafomani, zostawia równocześnie ślad, zmuszając do rozmyślań o starszych rasach tak zaawansowanych że aż polegających całkowicie na bioinżynierii, o zupełnie nie ziemskich kolorach z przestworzy i pradawnych bogach. J.R.R.Tolkien jeszcze z większym kunsztem kreuje wspaniałe światy, pełne tylko z pozoru nieistotnych szczegółów, z których każdy ma jednak głębszy sens.

 

To wszystko dobre powody by kochać klasykę, jednak dla mnie(i zapewne nie tylko dla mnie) jest w niej jeszcze coś więcej...

Czytając klasykę mam szanse zobaczyć przetrawione przez popkulturę motywy, w ich pierwotnej formie. Co ważniejsze, ta forma jest zwykle równocześnie formą doskonałą, czystą i wewnętrznie spójną. Owa pierwotna forma tłumaczy liczne późniejsze dzieła, równocześnie demaskując ich wtórność i brak polotu, zaostrzając równocześnie apetyt na to co pierwsze.

 

Zdarzyło mi się kiedyś przeczytać Weird Tales. Zobaczyłem tam jedno opowiadanie, które mimo raczej średniego warsztatu wypaliło swoje miejsce dokładnie w pamięci. Doskonałą opowieść grozy, o pustkowiu pełnym szkieletów ryb, gdzieś pośrodku oceanu (mniam, wspaniała lokacja :D) . Kilka lat później odnalazłem owe opowiadanie, z zdziwieniem odkrywając iż napisał je nie nikt inny jak H.P.Lovecraft. Pamiętam również marny filmowy horror o ryboludziu. Dziwnie mnie przerażał, choć brakowało mi w nim czegoś istotnego, jakiejś głębi, którą potem odnalazłem... właśnie, u Lovecrafta. Widzę często kult mięsistego barbarzyńskiego wojownika, który zawsze wydawał mi się prostacki. Wszędzie, poza czytanym niedawno Conanem R.E.Howarda. Tam barbarzyńca jest sam w sobie sprzeczny, lecz nie śmiał bym go nazwać prostaczkiem. Prędzej pierwotny jak szablastozębny kot, niepokojący ale i fascynujący. Czytając Maszynę Różnicową ( Sterling Bruce i Gibson William) czy o wiele starsze powieści J.Verna widzę Steam"punk" który uwielbiam, zupełnie obcy tej papce którą zwykłem traktować z pogardą. Tych klasyk godnych podziwu jest dużo więcej, grzechem było by nie wspomnieć o genialnej Wojnie Światów H.G.Wellsa, Mistrzu i Małgorzacie M.Bułhakowa, Diunie F.Herberta czy wielu innych utworach, które ku swojej hańbie nie wymienię (S.Lem, J.A.Zajdel...).

 

Tak aby odepchnąć ewentualne trolle spod mojszej prawdy. Daleki jestem od bezkrytycznego podziwu, i zapieczeniu się w starociach. Uwielbiam C.Mievilla, czytam J.Dukaja, C.M.Valente, I.McDonalda. Nie kręcę nosem na sprawnie przekształconą pokulturę, jak w Wojnie Z. M.Brooksa. Nie trzyma się tez getta czystej fikcji, z przyjemnością czytając Hrabiego Ossendowskiego oraz inne pamiętniki. Widziałem również liczne przykłady starej grafomanii, które poza świadectwem czasu nie wnoszą wiele. Zdaje sobie tez sprawę że to wszystko kwestia gustu, moja może niezbyt skromna opinia, podświadoma poza. Coś co być może tkwi w części naszego pokolenia tworząc swoje inkarnacje w postaci subkultury hipsterów. Tak więc, egzaltacja i nadmiar przymiotników – to wszystko popełnione świadomie. Nie jest to żadna prawda, jedynie Aesowy gust i bajdurzenie. Ku chwale klasyki, szczególnie tej Loevcraftowskiej.

 

Ilustracja to  Ogród ziemskich rozkoszy H.Boscha

Komentarze


Aure_Canis
   
Ocena:
+2
Kiedy zobaczyłem tytuł notki i obraz Boscha, po czym pogrubione: Stoker, HPL, Tolkien, nabrałem wrażenia, że słowo "stare" jest pozbawione obiektywnego znaczenia. Dla mnie to są nowości wydawnicze.
10-08-2012 12:34
Senthe
   
Ocena:
+1
To prawda Aure, próchniejesz ;)

To, co teraz uważamy za klasykę fantastyki, to faktycznie raczej nowe książki. Zastanawiam się, czy nie jest tak wręcz z definicji. Jakoś głupio mi uznawać mitologie za przodków literatury fantasy, a Verne'a nazywać science fiction.

SF w moim rozumieniu powinna być aktualna i/lub ponadczasowa. Inaczej jest literaturą przygodowo-awanturniczą. Co do fantasy, nikt nie wie co to właściwie jest, ale ja bym obstawiała, że zaczęło się od Tolkiena, a wcześniej było legendami, baśniami i mitami.
Tak sobie na chłopski rozum tłumaczę.
10-08-2012 12:44
Aesandill
   
Ocena:
+1
Fakt, że klasyka fantastyki ma często "ledwie" coś koło setki, a czasem dużo mniej. Ale Drakula to klasyk, Zmierzch to IMHO kalka, i to nawet kalka kalki(czyli przyzwoitego wywiadu z wampirem). Oczywiście Dracula tez sięga do jakiś wcześniejszych źródeł, ale to pierwsza tak napisana książka, silnie mocująca krwiopijce w popkulturze.

Obraz Boscha głownie ze względu na jego tytuł.
I dlatego że go lubię.
10-08-2012 12:53
Aure_Canis
   
Ocena:
+2
Sam miałem wycinek tego obrazu w avatarze na poprzednim koncie. Tego ptaka z kotłem na głowie, zjadającego człowieka w prawej części.
10-08-2012 14:26
Senthe
   
Ocena:
+4
"Świat stanowił dla Boscha szatańskie królestwo obłędu i zwyrodnienia, coś w rodzaju arki głupców i morderców, ofiar i katów, zwierząt i rzeźników, i Bosch odważył się to namalować, dlatego później pisano, że Bosch odważył się na wszystko."
10-08-2012 14:38
Aure_Canis
   
Ocena:
+5
Czytałem kiedyś w tekście popularnonaukowym, że prowadził Bosch życie spokojne i dostatnie, cieszył się uznaniem już za życia, ceniony za pobożność mógł tworzyć swobodnie, zapewne poza tragicznym pożarem z dzieciństwa zobaczył też część Europy. Z jakiegoś powodu bardzo mnie ta historia pokrzepia.
10-08-2012 14:57
solcys
   
Ocena:
+1
Przeczytałbym podobny tekst, ale o muzyce ;). Wielu muzyków jest ślepo zapatrzonych w lata osiemdziesiąte i bezmyślnie kopiuje to co dla ludzi dobrze osłuchanych jest oczywistością. Pieprzona nostalgia...
11-08-2012 00:16
Bielow
   
Ocena:
+1
Nie polecę bo za krótka. ;]
11-08-2012 19:54

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.