» Blog » Cztery banalne sztuczki fabularne
24-11-2012 09:39

Cztery banalne sztuczki fabularne

W działach: Truizmy objawione, 4 pomysły | Odsłony: 20

Cztery banalne sztuczki fabularne

Zmęczony wróg

Wypadacie na bandę tych złych. I co? Ich szef ma zabandażowane ramie i nie używa tarczy. Ba, może nawet nie walczy. Banda gangerów jest na takim tripie że tylko odstrzeliwując się i klną, biegając w nieładzie. Sprawna grupa najemników zdaje się że gotuje w kociołku podeszwy i paski. Oddział twardzieli oszczędza naboje waląc pojedynczymi kulami zamiast pruć serię za seria. Minusy do rzutów, minusy do obrony i zdziwienie na twarzach graczy. Co to, nie tylko mamy przed sobą problemy, a te cholerne testy na zmęczenie dotykają też wrogów. To nie każdy przeciwnik ma 100% żywotności, 100% pełen magazynek i akurat zażyte tabletki na wszystkie przypadłości? Może i będzie za łatwo, a może Gracze pobawią się czasem w coś innego niż bojową optymalizacje. Nie ważne, myślę że może być z tego fun.

 

Zakapturzony obserwator

Czyli sztuczka stara jak Orki. Za przygodami protagonistów podąża zakapturzony nieznajomy. Czasem spotkają go na targu, czasem w karczmie przyglądać się im będzie zza piwa. Spotkają go u kowala, właśnie będzie wychodził od ich pracodawcy czy też rzuci monetę żebrakowi gdy będą wchodzić do świątyni. Kto to? Mnich który ocenia bohaterów by kiedyś zaproponować im szkolenie? Główny zły? Bóstwo? Szpieg? Odpowiedź na pytanie niewątpliwie jest ważna, ale ważniejszy jest fun jaki przynosi bohaterom rozwiązywanie tej tajemnicy.

 

Drobna acz ważna sugestia

Bohaterowi w rozmowie z strapionym kupcem/szlachcicem/padavanem/adeptem maja szanse utwierdzić go w przekonaniu że świat jest cudowny/fatalny. Król jest skorumpowany/pragmatyczny. Bohaterowie mają szanse wymienić poglądy, drobne sugestie. Banał. Niedługo potem mamy zamach, masowe zatrucie, powstanie morderczego kultu... A może nie, spotykają tą samą osobę już szczęśliwą, chętną do pomocy i wysoko w hierarchii. Proste, banalne. A świat zdaje się żyć... i zależeć od Graczy.

 

Przyjazny postój

Bohaterowie przedzieraj się przez dzicz, męczą , katują, dostrzegają światła ognisk. Dobywają mieczy, karabinów, różdżek ... a tam. Grupa najemników wita ich ciepłą strawą i opowieściami o wojnie. Harde towarzystwo, zmęczone, zupełnie ludzkie w swej potrzebie towarzystwa i przyjaźni. Mogą mieć inne poglądy, krwawą ścieżkę za sobą czy tez jakiś mroczny cel. Mogą być tą samą grupą z którą bohaterowie zetrą się w przyszłej przygodzie. Teraz to strapieni zupełnie przyzwoici i przyjaźni ludzie. Ważne że świat przestaję być miejscem gdzie do wychodka chadza się zbrojną grupa, a każdy obóz to banda wrogów.

 

 

Obrazek to Lurebound Scarecrow by Nils Hamm

Komentarze


Aravial Nalambar
   
Ocena:
+3
Uwielbiam tego rodzaju teksty. Proste, ale inspirujące.
24-11-2012 11:59
Petra Bootmann
   
Ocena:
+3
Luźna refleksja: najpierw schemat erpegowy wpycha w myślenie mechaniką, a potem trzeba wyważać otwarte drzwi, że fikcja jest pierwszorzędna i mechanika winna być jej podporządkowana, a nie na odwrót. I czemu znów to MG ma być nauczycielem tej nauki?
24-11-2012 12:58
Aesandill
   
Ocena:
+4
@ Petra Bootmann
Ja generalnie jestem zdania że to fabuła powinna odbijać się w mechanice, a nie na odwrót.

Jednak po to jest mechanika, by właśnie fabułę odwzorować, przekuć na cyfry...


A dlaczego MG?
Bo to główna osoba rozmyślająca nad trybikami.
Mg lepi sesje, to głównie On zastanawia się nad podstawą, szkielet gry.
24-11-2012 13:28
Szarlih
   
Ocena:
+1
megustah
24-11-2012 13:42
Kamulec
   
Ocena:
+1
Zgodnie z tytułem.
24-11-2012 16:11
Aesandill
   
Ocena:
+6
@ Kamulec
Zawiedziony że pisze na temat ;) ?
24-11-2012 16:41
Kamulec
   
Ocena:
+1
Kiedyś musiała nadejść ta chwila.
24-11-2012 22:09
Aesandill
   
Ocena:
0
@ Kamulec
A wiec do tego doszło...
Zgroza
24-11-2012 22:14
Kamulec
   
Ocena:
+3
Ból będzie przejściowy, raczej przeżyjesz ten proces.
24-11-2012 22:50
Aesandill
   
Ocena:
+3
Czas na kolejne... eksperymenty
24-11-2012 23:05
Kaczorski
   
Ocena:
+1
Piotr Fronczewski zaprasza!
25-11-2012 10:36
puszkin
   
Ocena:
+1
Super. Wykorzystam :)
25-11-2012 18:29
Kamulec
   
Ocena:
+1
Ja już wykorzystałem, nawet zanim notka powstała.
25-11-2012 19:26
Aesandill
   
Ocena:
+1
@ Kamulec
Ja już wykorzystałem ...before it was cool
25-11-2012 20:35
puszkin
   
Ocena:
+1
hipsterzy :P
26-11-2012 00:14
nerv0
   
Ocena:
+3
Powiedz Aes. Siedziałeś sam w domu przed kompem i strasznie ci się nudziło. Do pilota od TV miałeś za daleko, żadna gra nie zainstalowana. W internetach nic się nie dzieje. To postanowiłeś napisać ten tekst. ;)

Ale spoko, patrząc po polecankach nieźle się opłaciło. Kolejny dowód na to, że nie ma sensu pisać tekstów traktujących o bardziej zaawansowanych tematach. C:
26-11-2012 12:07
Aesandill
   
Ocena:
0
@ nerv0
Telewizor wywaliłem parę lat temu.
Co do gier, to czekam głownie na reedycje baldura.
W internecie smutno, cicho, wiatr okiennicami wali.
Od pisania "projektu wschód" już dostawałem zidiocenia.
Moja Żanetka tymczasowo poza domem.
...
Nie masz racji ;) !

Oglądam sobie Iron Sky :D
26-11-2012 14:50
DeathlyHallow
   
Ocena:
+1
Dobra, sprzężona z warstwą fabularną mechanika raczej pomaga pamiętać o takich drobiazgach niż sprawia, że się o nich zapomina.
26-11-2012 17:38

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.