» Blog » Czerwone RPG
24-03-2011 16:22

Czerwone RPG

W działach: Felieton | Odsłony: 6

Ostatnio panuje moda na równość w RPG.
Każdy według możliwości, każdemu według potrzeb.
Sama idea piękna.

 

Np.:

Testy społeczne.

 

      Umożliwiają mniej wygadanym graczom uczestnictwo w dyskusjach, w oparciu o statystyki postaci a nie naturalny talent gracza.
      Uniemożliwiają Munchkinom tworzenie postaci o kiepskich umiejętnościach społecznych, a  grę charyzmatyczną postacią w oparciu o talenty Gracza.
      Uniezależnią grę od widzimisię MG.

 

Pięknie.
Tyle że to utopia.
Zawsze cechy Gracza będą miały wpływ na postać. Można to wyrównać, owszem. Ale spłaszczanie tego niezbyt mi się podoba.

 

(Widziałem kiedyś taką gierkę, desktopowy RPG. Klikało się raz, i wychodziły informacje: Aes zabił smoka, zebrał złoto, poszedł na wyprawę,  zabił księżniczka, zebrał złoto....
To wyjątek.)

 

RÓWNOŚC I BRATERSTWO CZERWONEGO SZTANDARU


Mam kolegę. Jest duży i silny. Jego kobieta nie narzeka.
Ale nie wykorzystuje nadmiernie inteligencji(choć zapewne jest bystry, studiuje dwa kierunki).
Zrobił sobie postać o wysokiej inteligencji.
I co wtedy? Nadal siepał do przodu, bez zastanowienia czy planu.
Mam go wgonić w testy inteligencji przed bitwą?
Opracować za niego plan? Czy po prostu kazać mu rzucić i powiedzieć: opracowałeś świetny taktyczny plan, masz + 2 do siepania?

 

Mam koleżankę która słabo zna się na walce. Jak dojdzie do konfrontacji, jej niziołka będzie robiła słodkie oczy przed każdym wrogiem, i mówiła „kocham Cie”.
I tyle (swietny manewr :D).
Mam ją zmusić do konfrontacji?
Choćby miała miecz armagedonu i wszystkie manewry Klanarchii (w kościanym fetysz neseserze w  kwiatki rosiczki) nie wykorzysta ich. Bo ona nie nadaje się do otwartej bitwy.

 

Mam niewygadanego kumpla. Będzie się mało odzywał, nie będzie znał się na zachowaniach społecznych. Zrobi sobie ogromną charyzmę.
Mam go wcisnąć w konfrontacje społeczną, i udawać że jest mistrzem ciętej riposty?


Oczywiście są na to inne rozwiązania.

 

Silny kumpel zna dzięki inteligencji słabe strony potworów. I siepie jeszcze lepiej.

 

Niziołka zabiła oddział potężnych zwierzoludzi używając w tym celu dźwigu. I opowiada o tej sesji z dumą.

 

Niewygadany acz charyzmatyczny kumpel robi za Aragorna. Rzadko się odezwie, ale jego słowa mają moc. Burknie bzdurnie, a wrogowie robią się biali, a kobiety...

 

MUNCHIKINI
A co zatem z Munchkinami?

A co szkodzi być konsekwentnym?


M. daje świetną mowę, popis erystyki i generalnie jest taki słodki jak nekrokucyk (a może i bardziej).
Ok, wszyscy są szczęśliwi.
Ale jego postać nie jest tak słodka, i nie wygląda jak on.
A skoro ma tak niska charyzmę, to co kogo obchodzą jego marne argumenty?
(a niech sobie rzuci jak się uprze, i tak pewnie nie zda tego testu)
Mieliście kiedyś racje jako dziecko? Chcieliście przekonać dorosłego świetną i logiczna argumentacją?
Brakowało tych 20 punktów w charyzmę.

 

Jest też druga metoda. Co MG robi gdy gracz deklaruje: to ja latam?
 Wysilasz wole, czujesz już niemal że się unosisz... Jednak nie. Nie latasz.
Lub:
 Brawo, jesteś wróblem, to latasz.

 

Co w takim wypadku może powiedzieć MG, gdy znakomity wojownik, świetny siepacz i cudowny artysta o charyzmie poniżej normy deklaruje popis erystyki?
 Brawo, jesteś wróblem, to latasz. Ale z taką charyzmą tego nie powiesz.

 

SUPREMACJA MG
Na to nie ma rady.
Chyba że rola MG skraca się do moderacji gry planszowej. Inaczej jak będzie słabym MG, to i tak będzie robił słabe sesje.


 MG by mnie załatwił, i uznał by moje argumenty za słabe. A tak mam sprawiedliwe kostki.

 

I kiepskiego MG najwyraźniej, który i tak rzuci na Ciebie tępego acz agresywnego(to wina społeczeństwa i odrzucenia) Hobgoblina, albo i stadko(złe środowisko, kumple z wejścia do jaskini) jak będzie chciał Cie załatwić.
Lub uzna że masz -4 bo masz pochlapany szalik, a tak w ogóle to ten BN jest za Goblinam z Rockclaw, a twój szalik jest biały a to jest kolor Snotlingów z Yorkshire więc masz kolejne – 4 do przekonywania.

 

------------------------------------------------------------------------ 

 

Uważam że dobrym rozwiązaniem jest proponowanie Graczom by grali takimi postaciami, jakimi umieją Grać. Widziałem nie raz sytuacje gdzie Gracz mniej wygadany wcielał się w kogoś o ogromnej charyzmie. Wychodziła z tego katastrofa. Mimo dobrego MG(pozdrawiam Zsu) i sympatycznego starającego się Gracza.

I nie uważam że należy popadać w przesadę. Jeśli ktoś bardzo chce grać jakąś postacią nawet nie mając do tego talentu, to MG i inni Gracze(o czym łatwo zapomnieć) powinni mu w tym pomóc. Nawet tymi testami społecznymi.

 

Nie twierdze że testy społeczne to czyste zło, a koza z tysiącem młodych to przy nich nic. Na pewno dają sporo frajdy wielu Graczom, i są sensownym rozwiązaniem. Jednak argumenty o równości wszystkich uczestników zabawy(szczególnie widoczne w Klanarchii), zwyczajnie do mnie nie trafiają.

I brakuje mi RPG które nie zmierza w kierunku gry planszowej, i pozwala dobrym Graczom i sensownemu mistrzowi na dobrą zabawę, bez zmuszania do testów, tak gdzie zpowodzeniem może zastąpić je rozsądek.

 

Pozdrawiam
Aes

Komentarze


sil
   
Ocena:
+2
Idę po popcorn i colę.
24-03-2011 16:53
Aesandill
   
Ocena:
0
@Sil
?
24-03-2011 16:54
de99ial
   
Ocena:
0
Sooo fuken true!!

:D

EDYTA

Sil szykuje się na pożar lasu ;]
24-03-2011 16:57
Aesandill
   
Ocena:
+3
Eee tam.
I tak wiadomo ze "moje RPG jest lepsze niż Twoje" i żaden flejm tego nie zmieni.


Pozdrawiam
Aes
24-03-2011 17:00
de99ial
   
Ocena:
+5
W klasycznych filmach hongkong kung-fu kiedy ktoś mówił "moje kung-fu jest silniejsze niż twoje" zaczynała się weryfikacja tego zdania. Przeszczepmy tę tradycję na nasz światek. "Moje RPG jest lepsze niż Twoje" a Ty go w pysk i z kopa :D Jak jest lepsze to wygra, a jak nie to nie :D
24-03-2011 17:01
Aesandill
   
Ocena:
0
@ de99ial
Można się rzucać kostkami :D. Ale wtedy Gracze WoDa, Klanarchi i Exalteta mają przewage nad takim np Zdziczałym Łordlsem.
Nawet jako figura z dwoma kostkami polegnie przy takich bombardowaniu.

Ja tam pamiętam z Dragon Balla - my Karate is beste for you karate (tak to brzmiało)!

@EmperorShard
Prosze o obszerniejsze komentarze. Bo tak to jest bez sensu.
24-03-2011 17:05
de99ial
   
Ocena:
+2
Dragon Balla oglądam po japońsku ;)

Dwie kości jako figura ale z metalu i z procy. Nie ma bata - nikt nie przetrwa :D

Wolę pięści i nogi ;)
24-03-2011 17:18
Cooperator Veritatis
   
Ocena:
+4
"A co zatem z Munchkinami?"

Hmmm... Nie grać z nimi? :P
24-03-2011 17:30
Aesandill
   
Ocena:
+1
@ Cooperator Veritatis
W sumie to racja. Ale bywają sytuacje patowe.
Mam Graczke która fajnie gra, ale jej facet to totalny Munchkin. Jeśli jej powiem że moge grać z nią, ale bez niego, to się obrazi.
Z dwojga złego wole Grać z Munchkinem niż bez fajnego Gracza.
24-03-2011 17:37
~pan poprawny

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
To jak to rozwiązałeś? Jak temperujesz munchkina?
24-03-2011 17:46
Cooperator Veritatis
   
Ocena:
0
Przyłączam się do pytania przedmówcy. :)
24-03-2011 18:05
Aesandill
   
Ocena:
0
Tak jak w tekście :D. No i czepiając się ściśle zasad, oraz stosując "MG ma zawsze racje" - a tego wszystkiego zwykle unikam :D.

Może to niezbyt eleganckie, ale działa.
24-03-2011 18:06
dzemeuksis
   
Ocena:
+6
Widziałem nie raz sytuacje gdzie Gracz mniej wygadany wcielał się w kogoś o ogromnej charyzmie. Wychodziła z tego katastrofa. Mimo dobrego MG(pozdrawiam Zsu) i sympatycznego starającego się Gracza.

Aesandill, bój się Boga! Czy wiesz, jaką przykrość sprawiłeś temu graczowi, który próbował grać charyzmatyczną postacią, grał z Tobą w drużynie, a mistrzował Zsu? Oczywiście nie wiemy kto to, ale do czasu, do czasu...
24-03-2011 18:24
Aesandill
   
Ocena:
0
He he.:D
E, myśle że się nie obrazi. Naprawde fajny z niego Gracz, ale gra charyzmatycznym bardem akurat mu nie szła.
Obiektywnie zostało to ustalone :)

Tak jak ja nigdy nie zostane Khronitą krzyczącym
- Krrrew dla krwawego boga!
( R - brzydka liter'a)
Nawet dostałem reprymendę od MG że nie chce sie wczuwac... hlip :D. To był najbardziej unikajacy mówienia "krrrew" Khornita w starym świecie :D
24-03-2011 18:28
Cooperator Veritatis
   
Ocena:
0
Tyle, że w przypadku munchkinów na ogół tego typu metody skutkują zwykłą rasową burdą. A jak jeszcze w drużynie z munchkinem jest jego dziewczyna, to wieszczę klęskę temperowania. :P

Zatem miłe by były bliższe szczegóły :)
24-03-2011 18:37
Aesandill
   
Ocena:
0
Widać są różne podgatunki :D.
U mnie działa :), a dziewczyna wykazywała zrozumienie i wszystko jakoś grało.

Ciężko mi powiedzieć coś wiecej. On usiłował przepakować postać, ja stosowałem się dokładnych zasad. Wymyślał teorie pod swoją postać - stwierdzałem że ok, ale nie w tej grze i nie w tym systemie i nie przy tym MG. Żucał argumentem jeszcze dalej - stwierdzałem że to ja jestem MG. Zwykle lekko się obrażał i był spokój.

Może nie poznałem co to znaczy prawdziwy pełnokrwisty Munchkin? :D

Nie wiem, nie znam się na M. którzy czasem nie grają dobrze, a większość z czasem się cywilizowali.
24-03-2011 18:52
von Mansfeld
   
Ocena:
0
Ale ta notka nie wyjaśnia, czym jest "Czerwone RPG"? Bogate w krwawe sceny? Bogate w komunistyczne wątki wzbogacające klimat? Pełne karmazynowych piratów?

Na serio: trudno mi na podstawie treści notki stwierdzić, czym jest "Czerwone RPG".
24-03-2011 18:57
Aesandill
   
Ocena:
+2
@ Laveris de Navarro

"Czerwone RPG
Ostatnio panuje moda na równość w RPG.
Każdy według możliwości, każdemu według potrzeb.
Sama idea piękna."

Czerwone - komunistyczne. Każdemu po równo.
Nie wiem czy to bardzo trafne i jasne, i logiczne.

Ale krótkie i mi pasuje na opis zjawiska.

Pozdrawiam
Aes
24-03-2011 19:01
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@Aesandill

Ale nic komunistycznego w tej notce nie widzę.
24-03-2011 19:02
Aesandill
   
Ocena:
+6
@ Laveris de Navarro
Mi sztuczne równanie wszystkiego dla szlachetnej idei w imie zasady " każdy nawet mniej uzdolniony ma mieć takie same szanse" wydaje się "czerwone"
I tyle.
24-03-2011 19:05

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.